Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne

Wash-Up-Clean-Hands-Quiz

Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne to jedna z przypadłości, w których bardzo skuteczną pomocą może być terapia poznawczo-behawioralna. Choroba ta przejawia się natrętną, niezwykle trudną do opanowania, „obsesyjną” kompulsją, czyli przymusem wykonywania określonych czynności. Często kojarzy się tę przypadłość z kompulsją mycia rąk, być może dlatego że ta właśnie forma choroby była najczęściej opisywana w literaturze czy kinematografii. Kompulsję mycia rąk miała chociażby szekspirowska Lady Makbet. Wiele znanych filmów pokazywało bohaterów zmagających się z najróżniejszymi kompulsjami. W ciekawy sposób to zaburzenie zostało sportretowane w filmie „Lepiej być nie może”, w którym Jack Nicholson grał pisarza owładniętego kompulsją omijania przerw między płytami chodnikowymi w trakcie chodzenia po mieście. W innym filmie Nicolas Cage wcielił się w oszusta-artystę w swym fachu, którego kompulsje wiązały się z utrzymywaniem wzorowej czystości w mieszkaniu,  jedzeniem tylko „czystej” żywności z puszek i koniecznością łykania tabletek, jakoby chroniących go przed niemożliwymi  do opanowania reakcjami, jak tik oka.

Kompulsje mogą przybierać bardzo różnorodne formy, czasem wiążą się z koniecznością liczenia jakichś obiektów, wykonywania określonych rytuałów, relatywnie często dotyczą różnych czynności higienicznych czy kosmetycznych. Często występują w zespołach, jedna osoba może mieć równocześnie wiele różnych kompulsji. Jest to przypadłość psychiczna rzadsza niż na przykład depresja, ale nie tak bardzo rzadka. Ocenia się, ze cierpi na nią około 2,5% populacji.

Zachowanie przymusowe jest zazwyczaj bardzo męczące dla osoby z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym, najczęściej powoduje trudne sytuacje w codziennym życiu, pochłania wiele czasu, naraża daną osobę na krytykę ze strony otoczenia. Sam przymus wykonywania danych czynności, często zupełnie bezproduktywnych i śmiesznych, staje się z czasem znaczącą przeszkodą w zachowaniu dobrego samopoczucia i pozytywnej samooceny. Jednak najczęściej terapii poddają się osoby, które już od dłuższego czasu mają objawy zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego, co wynika z trudności autodiagnozy tej przypadłości i uznania jej za chorobę, którą trzeba leczyć (nie zaś np. nieszkodliwe, nieuleczalne dziwactwo).

Kompulsje są oczywiście skrajnie nieracjonalnym sposobem zachowania, podobnie jak wszystko, co jest efektem myśli obsesyjnych. Osoby zmagające się z tą chorobą z pewnością  mogą wynieść znaczącą korzyść z terapii poznawczo-behawioralnej (CBT), której efektywność w tych przypadkach jest wysoka. Kluczem do sukcesu jest ten atut terapii CBT, który wiąże się z jej skutecznością  w burzeniu schematów myślowych i zastępowaniu ich racjonalnymi technikami myślenia. Ważne jest także to, że ta metoda terapeutyczna nie wymaga tropienia źródeł zaburzenia we wcześniejszych etapach życia pacjenta, koncentruje się na aktualnych aspektach zachowania i dostarczaniu technik ułatwiających pozbywania się niechcianych myśli prowadzących do kompulsywnych zachowań. Niekiedy zdarza się, że zaburzeniom obsesyjno-kompulsywnym towarzyszy depresja, co stawia większe wyzwanie przed terapeutą i pacjentem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s