Statystyki w wyborze terapii

images

Kilka razy w tym blogu powoływałam się na statystyki dotyczące rysujących się reguł terapii różnych dolegliwości psychicznych: uzależnień, depresji, kompulsji, czy też ogólnie terapii osób z grup LGBT. Zapoznając się z ustaleniami statystycznymi można postawić sobie, zasadne zresztą pytanie, czy w dużych, lub nawet wielkich liczbach przytaczanych przez autorów badań nie gubi się pojedynczy człowiek, ze swoimi indywidualnymi problemami.

Statystyki na temat np. skuteczności różnych metod terapii są niezwykle użyteczne dla terapeutów, pokazując istotny trend dotyczący danego schorzenia. Upowszechnianie doświadczeń licznej grupy terapeutów i przypadków jest naturalnym procesem budowania systematycznej wiedzy o danym typie schorzeń. Bez tej wiedzy przystępowanie do prowadzenia jakiejkolwiek terapii w zasadzie mija się z celem. Dla przykładu, próby terapii osoby uzależnionej bez wiedzy o regułach powstawania uzależnień, jest jak wyważanie otwartych drzwi. Jednak statystyki nie powinny wysunąć się na pierwszy plan przy podejmowaniu decyzji o tym, jaka forma oddziaływania terapeutycznego będzie korzystniejsza w przypadku danej osoby.
Warto pamiętać, że każde schorzenie psychiczne ma swoje objawy osiowe, stanowiące rdzeń choroby i objawy poboczne, mogące przybierać nadzwyczaj zróżnicowane formy. Dokonując diagnozy objawów osiowych terapeuta wie, z jakim schorzeniem przychodzi konkretna osoba, jednak formy przejawiania się danej choroby mogą się na tyle różnić, że wymagać będą specyficznego podejścia w każdym przypadku.

Dobrym rozwiązaniem przy przedstawianiu zasad terapii danego schorzenia jest prezentacja statystyk dotyczących dużej grupy pacjentów i, jednocześnie, pokazywanie przypadków ilustrujących poszczególne metody. Czyni tak wielu autorów i, warto podkreślić, niekiedy „case studies” – opisy pojedynczych przypadków są w pewien sposób bardziej informatywne niż statystyki dotyczące wielkich grup. Jest tak np. w przypadku opisywanego przeze mnie w poprzednim wpisie na tym blogu wielkiego badania ankietowego przeprowadzonego w USA na temat terapii osób z grupy LGBT (w zasadzie dotyczyło ono grupy pacjentów – gejów i lesbijek). Przytoczone tam przykłady konkretnych zaleceń terapeutów dla poszczególnych pacjentów czy też historie procesu terapii są być może bardziej pouczające, niż statystyki pochodzące od wielotysięcznej grupy ankietowanych terapeutów. Z drugiej strony, pewne zestawienia statystyczne są również niezmiernie uderzające i dają do myślenia (jak na przykład to, że 71% terapeutów o orientacji homoseksualnej nie przyjęło postawy afirmującej homoseksualizm w terapii pacjentów z grupy LGBT).

Dogłębne „case study” dotyczące jednego przypadku ma w psychologii klinicznej równie wysoką wartość poznawczą, jak relacja z badania przeprowadzonego na kilku tysiącach uczestników. Obie te formy przekazywania wiedzy o skutecznych metodach terapii uzupełniają się.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s