Burzenie schematów: przykład

images (1)

Przychodząc na terapię trzeba się przygotować na to, że zakwestionowane zostaną nasze schematy myślenia. Schematy to utrwalone przekonania na temat pewnego typu zdarzeń, osób, sytuacji, jakie posiada dana osoba. Schematy, mając zwykle jakieś częściowe uzasadnienie w rzeczywistości, bywają jednak nietrafne w odniesieniu do wielu spośród objętych nimi sytuacji. Konsekwencją stosowania tych sztywnych, nadmiernie uogólnionych wzorców myślowych jest nietrafna interpretacja zdarzeń i podejmowanie błędnych decyzji.

Schematyzowanie rzeczywistości jest zjawiskiem powszechnym, ponieważ schematy, podobnie jak stereotypy i automatyzmy pozwalają na szybsze przetwarzanie informacji i redukują wysiłek poznawczy. Z pewnością  ludzie różnią się jednak stopniem, w jakim schematyzują rzeczywistość, przy czym niższy stopień schematyzacji jest bardziej konstruktywny, nie prowadząc do stereotypowych reakcji i nietrafnych decyzji. Różna jest także szczegółowa zawartość schematów poszczególnych osób.

Relatywnie często terapeuci stykają się ze schematycznym spostrzeganiem konfliktu jako bezwzględnego zła. Osoby uczestniczące w terapii indywidualnej czy też terapii par lub rodzinnej sygnalizują na przykład, że konflikt jest przez nie spostrzegany jako coś absolutnie nieakceptowalnego, złego i prowadzącego zawsze do negatywnych konsekwencji. Schemat konfliktu jako zła ma wszelkie nieadaptacyjne cechy schematów w ogóle. Podczas gdy wiele konfliktów rzeczywiście prowadzi do złych konsekwencji, ponieważ nie zostały podjęte konstruktywne wysiłki w celu rozwiązania konfliktu, to jednak konflikt może być i często bywa katalizatorem rozwiązań lepszych niż dotychczasowe.

Przykładową sytuację destrukcyjnych konsekwencji spostrzegania konfliktu jako zła opisał w książce „Terapia poznawczo-behawioralna par i rodzin” Frank M. Dattilio. Autor prowadził terapię pacjenta o imieniu Dan, który w dzieciństwie wytworzył sobie schemat konfliktu jako zła obserwując gwałtowne konflikty miedzy rodzicami, które, z braku skutecznej interwencji, doprowadziły w konsekwencji do rozpadu małżeństwa jego rodziców. Pacjent spostrzegał od tego czasu każdy konflikt jako zło, którego trzeba unikać, odsuwać je, nie próbując nawet jakiejkolwiek próby jego rozwiązania. Ten błędny schemat konfliktu jako zła nie pozwolił mu podjąć żadnej interwencji w sytuacji gdy konflikty pojawiły się w dorosłym życiu w jego własnym małżeństwie. Jak pisze Dattilio: „Dan rozwinął schemat, zgodnie z którym spory i kłótnie prowadzą do rozstania i rozwodu, dlatego trzeba podjąć wszelkie niezbędne środki  do utrzymania pokoju. W przypadku Dana oznaczało to skrywanie swoich uczuć i nie okazywanie gniewu z obawy przed negatywnymi konsekwencjami. Skrywanie uczuć powodowało, że Dan przeżywał duże trudności w relacjach z żoną. Ostatecznie jego emocje narastały w nim uzewnętrzniając się w postaci wybuchów gniewu. Kilkakrotnie Dan tracił panowanie nad sobą i stosował przemoc fizyczną wobec żony. Zostawiła go i zabrała ze sobą ich syna.”

Interwencja terapeuty polegała w tym przypadku na podważaniu schematu Dana zgodnie z którym „kłótnie kończą się rozwodem”. Terapeuta wskazał Danowi złe konsekwencje unikania omówienia spornych kwestii w małżeństwie oraz zachęcił do wyrażania w sposób umiarkowany ale otwarty swoich opinii na sporne kwestie. Pacjent został także zachęcony do wyrażania w sposób zrównoważony swoich negatywnych emocji wobec żony. Terapeuta starał się przekazać Danowi, ze są „dobre spory i zdrowe kłótnie” i że nie wszystkie kłótnie i nieporozumienia prowadzą do rozwodu. Jak zawsze w przypadku terapii par i rodzin także rodzina Dana została włączona w proces zmiany schematów poznawczych pacjenta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s